W co zagrasz jeśli masz przy stole siedmiu lub więcej graczy? Większość gier jest maksymalnie do 5 osób, co oznacza, że zwykle wyciągasz jakąś grę imprezową. A może da się inaczej?... – takie pytanie zadało sobie amerykańskie wydawnictwo Grouper Games i jako odpowiedź postanowiło wydać grę wykraczającą poza konwencję tylko party game, a konkretniej taką, w której aż do 11 osób będzie mogło toczyć zaciekły pojedynek o zyski i powiększać swoją fortunę. Tą grą jest Masters of Commerce autorstwa Brittona Roney’a, pierwszy zresztą tytuł w programie Grouper Games.
Czy zamiar się udał i czy Masters of Commerce aby na pewno realizuje marzenie o, powiedzmy, ekonomiczno-strategicznej grze imprezowej (z naciskiem na ekonomiczno-strategiczną) – to zdradzę w zakończeniu recenzji. Teraz zaś zapraszam do obejrzenia filmu prezentującego zawartość pudełka i zasady samej gry.
Masters of Commerce jest grą niezwykle dynamiczną. Rundy przebiegają płynnie, a ograniczona do dwóch minut część negocjacyjna sprawia, że cała rozgrywka nie będzie trwała dłużej niż 45 minut przy maksymalnej liczbie grających, a 30 minut przy 5 lub 6 graczach.
Wrażenia z rozgrywki są bardzo pozytywne, choć trzeba przyznać, że część graczy bawi się dużo lepiej od pozostałych, co akurat wynika nie tyle z wady, co po prostu z charakteru gry, która wymusza szybkie reakcje, przekrzykiwanie się, zażarte negocjacje i nieustanną walkę z czasem. A jak wiadomo, nie każdy odnajduje się w takich sytuacjach tak samo dobrze. Różnice w odbiorze gry pogłębiają się szczególnie w zależności od tego, po której stronie - kupców czy właścicieli nieruchomości – przyszło nam grać. Dlatego warto wiedzieć z góry, czego wymagają od nas poszczególne role w grze i wybrać sobie tę bardziej pasującą do naszej osobowości. Ja zdecydowanie lepiej czuję się w roli kupującego, bo lubię, gdy pośpiech i presja czasu oraz konkurencji wzmagają emocje. Gra po stronie właścicieli jest dużo bardziej statyczna, daje możliwość spokojnego oglądu sytuacji, co wcale nie oznacza jednak, że jest nudna, bo i w tej roli można poczuć, jak budzi się w nas ekonomiczna bestia.
Oczywiście nie sposób, żeby gra o takiej dynamice przeznaczona dla tak wielkiej liczby graczy nie miała swoich wad. Pierwszy problem, który widać od razu jak na dłoni, pojawia się przy liczbie graczy zbliżonej lub równej maksymalnej obsadzie. Niemożliwe jest posadzenie wtedy wszystkich w taki sposób, żeby każdy miał równy dostęp do informacji i ofert każdego z pozostałych graczy. Zawsze ktoś siedzi na rogu i jest nieco poszkodowany, a ktoś siedzi w środku i ma szerszą perspektywę. Najlepiej byłoby oczywiście grać przy okrągłym stole, ale ilu z nas ma w domu okrągły stół na 11 osób?
Drugi drobny mankament Masters of Commerce to te niektóre partie, gdzie ceny nieruchomości przez większą część rozgrywki pozostają na minimalnym poziomie. Kupcy obstawiają je wtedy znacznie mniej chętnie, przez co rozgrywka oferuje dużo mniej emocji.
I trzecia, najpoważniejsza chyba wada Masters of Commerce to wariant dla minimalnej liczby graczy, w którym każdy jest zarówno kupcem jak i właścicielem nieruchomości. Wyraźnie widać tu jakąś sztuczność rozgrywki…
Nie zapominając o tych trzech słabszych punktach mechaniki, można mimo wszystko powiedzieć, że Masters of Commerce, zgrabnie i trzymając się w ramach gry ekonomicznej i ambitnie pozwalając graczom na budowanie własnych strategii, wciąż w udany sposób pozostaje w grupie gier lekkich. Tej lekkości nadaje jej spora doza losowości, choć ta w praktyce jakoś zupełnie nie przeszkadza i nawet przeciwnicy mechanik kostkowych znajdą tu świetną zabawę.
Trudno byłoby mi wskazać inną grę dla tak dużej ilości graczy, która z jednej strony trwałaby do 30-45 minut, a z drugiej potrafiła na równi zaangażować wszystkich grających, pozwalając im jednocześnie poczuć się rekinami finansjery i mistrzami negocjacji. Bez dwóch zdań, Masters of Commerce doskonale spełnia postawiony sobie przez wydawnictwo cel i jako udaną imprezową grę ekonomiczno-strategiczną z czystym sumieniem można go polecić do rozgrywek w liczniejszym gronie znajomych, i to nawet tych, którzy o nowoczesnych planszówkach niewiele jeszcze słyszeli .
Dziękujemy wydawnictwu Grouper Games
za udostępnienie egzemplarza gry do recenzji.
Punktometr Spiellusta
ocena ogólna: 8/10
strategia / taktyka: 6/10
losowość: 8/10
interakcja: 9/10
wykonanie gry: 10/10
stosunek cena do jakości: 8/10
- (na dzień 20/01/2011 gra nie do kupienia)
Podstawowe informacje o grze:
tytuł: Masters of Commerce
Liczba graczy: 3 - 11
Wiek: od 8 lat
Czas gry: 30 min
Wydawca: Grouper Games
Projektant: Britton Roney
Instrukcja: angielska
Zawartość pudełka:
* plansza rynku
* 4 znaczniki rynku
* 60 znaczników kupców
* 46 plansz nieruchomości
* 4 kostki
* klepsydra
* 5 markerów
* banknoty
* instrukcja
Masters of Commerce w serwisie BGG



Menu strony
Seitenmenü





0 Dodaj komentarz / Kommentar schreiben:
Prześlij komentarz