Alhambra – Das Kartenspiel

04.09.2010

Der Palast von Alhambra - das Spiel, das 2003 zum Spiel des Jahres gekürt worden ist, hat seither seine Familie beständig um Varianten und Erweiterungen vergrößert, so dass jene in dieser Hinsicht schon beinahe ihrer Vorlage - der echten Alhambra in Granada - gleicht, welche mit der Zeit ebenfalls immer wieder erweitert und ausgebaut worden ist. Für Bauwerk wie Brettspielfamilie gilt, dass beide bis heute quasi unüberschaubare Maße angenommen haben. Was der maurischen Alhambra der Generalife, die Medina, die Paläste der Naşriden und die Alcazaba sind, sind dem Queens-Verlag das Grundspiel, 5 Erweiterungen, das eigenständige Die Gärten von Alhambra sowie Alhambra – Das Würfelspiel. Während das Weltkulturerbe in Granada inzwischen aber nicht mehr weiter wächst, hat die von Dirk Henn entwickelte Brettspielreihe gerade wieder einen Neuzuwachs zu verzeichnen: Alhambra – Das Kartenspiel macht sich daran, den Markt und neue Zielgruppen zu erobern.

Was gibt es Neues?

Nachdem ich mir gerade erst vor Kurzem das Alhambra-Würfelspiel gekauft hatte, kam das Kartenspiel ganz unerwartet, aber sehr passend als Rezensionsexemplar ins Haus geflattert und auch gleich auf den Spieltisch. Im Format unterscheidet sich die Schachtel von seinen Vorgängern, da das Kartenspiel im Quer- statt im Hochformat daherkommt, doch das Design der Box verrät eigentlich schon ziemlich genau, was die Spieler zu erwarten haben: Das Cover entspricht fast genau dem des Originals, nur dass dessen Seitenteile sozusagen umgeklappt und mit auf die Vorderseite genommen worden sind, so dass das bekannte Bild der sich im Bau befindlichen Alhambra nicht nur durch einen, sondern durch einen kompletten und zwei halbe Torbögen zu sehen ist.


Auch der Inhalt der Schachtel bietet einiges Bekanntes: Die Geldkarten in vier Währungen entsprechen denen des Grundspiels, und auch die Gebäude erkennt man wieder, auch wenn sie diesmal auf Karten und nicht auf Pappplättchen abgebildet sind. Zusammen mit den Plättchen entfallen natürlich auch der Beutel, aus dem man diese zieht, sowie die Reservetafeln, auf denen im Grundspiel ungenutzte Plättchen abgelegt werden können, und eine Zählleiste oder Marker gibt es auch nicht. Das Material ist also schon einmal ziemlich ausgedünnt, was dem angepeilten Ziel, eine kompaktere Version des Spiels anzubieten, geschuldet ist. Neben den Karten und der Anleitung in mehreren Sprachen findet man nur noch eine aus zwei Teilen zusammenpuzzelbare Leiste, die den Bauhof darstellt und auf der die vier Währungen abgebildet sind. Darüber werden jeweils vier Gebäudekarten und darunter jeweils vier Geldkarten ausgelegt.

Zu den Regeln muss man eigentlich nicht mehr viel sagen, denn sie entsprechen fast exakt denen des Originalspiels. Abweichungen bestehen nur darin, dass man keinen Palast mehr baut und somit auch keine Mauern hat, auf die man beim Anlegen achten müsste, was aber auch bedeutet, dass es keine zusätzlichen Punkte für das längste Mauerstück gibt. Gewertet werden in den drei Wertungen, die ebenfalls dem Original entsprechen, allein die Mehrheiten, die man pro Gebäudesorte gesammelt hat.

Keine Überraschung - absichtlich?

Bei genauem Hinsehen ist zu sagen, dass Alhambra – Das Kartenspiel für Alhambra-Kenner eigentlich nichts Neues bietet. Es handelt sich um eine leicht vereinfachte Version des Originals, die ein wenig platzsparender ausfällt, da nicht gebaut wird. Die gesammelten Karten nehmen mit der Zeit jedoch auch einigen Platz ein, wenn alle Spieler sie vor sich auf dem Tisch auslegen, wie es die Spielregel vorgibt. Einen Clou, der das Kartenspiel in irgendeiner Weise vom Originalspiel abheben und einen neuen oder zusätzlichen Spielreiz bieten würde, haben wir in den Testrunden dieses neuen Ablegers der Alhambra-Familie vergeblich gesucht. Auch die Tatsache, dass es keine Zählleiste gibt und man Block und Stift benötigt, um die gesammelten Punkte aller Mitspieler pro Wertung zu notieren, stellt eher eine Unbequemlichkeit dar.


Die Idee, eine kompaktere Version von Alhambra in Form eines Kartenspiels zu gestalten, ist an sich selbstverständlich nicht verwerflich, doch ist die Schachtel mit ihren Maßen von knapp 19 x 21 x 7,5 cm schon wieder zu groß und unhandlich, um das Spiel bequem in die Tasche stecken und mitnehmen zu können. Dass Spielraum nach unten gewesen wäre, zeigt die Luft in der Schachtel, aber vielleicht war es gar nicht das Ziel, eine Reiseedition von Alhambra zu schaffen. Wenn man davon ausgeht, dass sich diese neuste Alhambra-Variante gar nicht an die Kenner der Reihe wendet, sondern in erster Linie Wenig- oder Gar-Nicht-Spieler ansprechen will, für die es ein leichter Einstieg in die Alhambra-Welt sein soll, da das Spiel ohne die Bauaktivitäten auf das reine Kartensammeln und das einfache Mehrheitenspiel reduziert worden ist, könnte es durchaus seine Zielgruppe erreichen.

Zusammenfassend ist festzuhalten, dass es sich bei Alhambra – Das Kartenspiel also entweder um eine nicht ganz konsequent ausgeführte Variante für unterwegs handelt, die in Größe und Gewicht unter ihrer Vorlage bleibt und somit eventuell eher den Weg ins Reisegepäck findet als das Original, oder um eine Einstiegsvariante in die Alhambra-Spielwelt, die durch vereinfachte Regeln auch Gelegenheitsspielern den Weg in diesen Spielpalast ebnet.

Wer jedoch bereits Der Palast von Alhambra kennt oder besitzt, für den hält die Kartenversion keine neuen Herausforderungen bereit. Interessant zu erwähnen ist allerdings vielleicht noch, dass es von der Kartenspielvariante verschiedene thematische Versionen geben soll, die den Bauboom in andere Teile der Welt wie etwa New York oder Belgien verlegen. Somit würde zumindest optisch doch noch etwas Neues geboten werden.

Vielen Dank an Queen Games
für die freundliche Bereitstellung des Rezensionsexemplars.
Dziękujemy wydawnictwu Queen Games
za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Spielinfos:

Titel: Alhambra – Das Kartenspiel
Spielerzahl: 2-6
Alter: ab 8
Spieldauer: 45-60 min
Verleger: Queen Games
Autor: Dirk Henn
Spielregel: in der internationalen Ausgabe: englisch, französisch, italienisch, holländisch, spanisch, deutsch

Spielmaterial:

*108 Geldkarten in 4 Währungen
* 54 Bildkarten mit 6 Gebäudekategorien
* 1 zweiteiliger Bauhof
* 2 Wertungs- und eine Übersichtskarte
* Spielanleitungen in mehreren Sprachen


Résumé recenzji

Der Palast von Alhambra (Pałac w Alhambrze – w Polsce znana raczej pod skróconą nazwą Alhambra), gra odznaczona w roku 2003 nagrodą Spiel des Jahres doczekała się już kilku dodatków oraz samodzielnych, spokrewnionych z nią tytułów, jak chociażby Alhambra – gra kościana (Alhambra – Das Würfelspiel) czy Ogrody Alhambry (Die Gärten von Alhambra). Można by powiedzieć, że planszówkowa odsłona Alhambry staje się tak samo mało przejrzysta jak plan pałacu w Granadzie, o ile jednak owo sławne dziedzictwo kulturowe od dawna się już nie rozrasta, o tyle dzieło Dirka Henna – wręcz przeciwnie: właśnie ukazała się Alhambra – gra karciana (Alhambra – Das Kartenspiel).

Ilustracja na pudełku już na pierwszy rzut oka zdradza, czego można się spodziewać po tym tytule. Okładka niemal dokładnie odpowiada okładce oryginalnej gry – różnica polega na tym, że pudełko nie jest zorientowane w pionie a w poziomie, tak że oglądamy na wieczku także te części ilustracji, które w pierwowzorze znajdowały się na bokach.

Także zawartość kartonu nie jest zaskoczeniem. Karty pieniędzy są identyczne z tymi z oryginału. Także budowle się nie zmieniły, nawet jeśli występują tutaj nie na żetonach, a na kartach. Rezygnując z żetonów zrezygnowano oczywiście także z woreczka na nie. Nie znajdziemy tu również plansz zasobów graczy, planszy punktacji ani znaczników. Zamiast planszy rynku natomiast pojawia się składana z dwóch elementów listwa, posiadająca u góry niewielkie wcięcia – wskazujące miejsca na karty budynków. Karty pieniędzy wykłada się pod nią.

Z redukcją repertuaru komponentów poszła w parze redukcja zasad gry podstawowej. Alhambra – gra karciana sprowadza się jedynie do zakupu budynków na rynku według reguł znanych z oryginału, czyli za dokładnie wymaganą lub wyższą kwotę, płaconą w odpowiedniej z czterech walut. Zasadami dotyczącymi budowy pałacu i muru zewnętrznego gracze nie muszą sobie zawracać tu głowy, bo z tych aspektów rozgrywki autor zrezygnował. Pozostały za to trzy podliczenia, podczas których jednak podlicza się tylko punkty za największe zbiory kart poszczególnych rodzajów budynków.

Przy dokładnym porównaniu najnowszego tytułu Henna z pierwszą grą z rodziny Alhambra trzeba powiedzieć, że Alhambra - gra karciana nie oferuje nic nowego graczom, którzy znają już Pałac w Alhambrze. To po prostu uproszczona wersja pierwowzoru, która – przez pozbawienie jej elementu budowania - zajmie na stole nieco mniej miejsca , ale wciąż jednak za dużo, szczególnie jeśli wszyscy gracze porozkładają zebrane karty tak, jak proponuje to instrukcja. Czegoś, co odróżniałoby grę karcianą od jej planszówkowego oryginału i potrafiło zatrzymać graczy na dłużej, szukała Britta ze swoimi przyjaciółmi całkowicie daremnie. Do tego okazało się, że brak listwy punktacji nie był wcale tak dobrym pomysłem, bo i tak nie da obejść się podczas rozgrywki bez notowania wyników i trzeba szukać jakiegoś notesu i ołówka.

Odchudzenie zawartości pudełka mogłoby świadczyć o dążeniu do osiągnięcia bardziej kompaktowej wersji gry, co samo w sobie nie byłoby złym pomysłem. Jednak ze swoimi wymiarami 19 x 21 x 7,5 cm opakowanie jest wciąż wyraźnie za duże i nazbyt nieporęczne jak na grę podróżną. O tym, że mogłoby być sporo mniejsze, świadczy fakt, iż w środku oprócz komponentów wciąż mieści się sporo powietrza.

A może stworzenie edycji podróżnej Alhambry wcale nie było intencją autora i wydawnictwa. Jeśliby przyjąć, że karciana odsłona Alhambry nie jest wcale skierowana do osób znających oryginalną grę, wtedy pozostałoby przypuszczać, że została pomyślana dla osób dotąd niegrających wcale lub sporadycznie i które mogłaby bez trudu – bo redukując oryginalne zasady do zbierania kart oraz elementarnej gry przewag - zaznajomić ze światem popularnej serii.

O ile zatem nie mamy tu do czynienia z niezbyt konsekwentnie zrealizowanym podróżnym wariantem Alhambry (ostatecznie gabarytowo przecież mniejszym od pierwowzoru, a przez to mogącym łatwiej zmieścić się do torby lub plecaka), wtedy trzeba by patrzeć na ten tytuł jak na grę dla początkujących graczy, nieobeznanych jeszcze z jej starszymi planszówkowymi krewniakami. Dla osób znających już Pałac w Alhambrze, karciana wersja gry nie przyniesie absolutnie żadnych nowych wyznań i zapewne jedynie ciekawostką pozostanie dla nich fakt, że planowane są wkrótce tematyczne odmiany tej gry – osadzające ją na przykład w Belgii lub w Nowym Jorku.

Resume: pomimo

0 Dodaj komentarz / Kommentar schreiben:

Prześlij komentarz

Related Posts with Thumbnails