Tu i ówdzie: Die Speicherstadt - kilka słów więcej o nowej grze eggertspiele

25.02.2010

W przeglądzie nowości opublikowanym przed targami w Norymberdze wspominałem o najnowszej produkcji wydawnictwa eggertspiele - grze "Die Speicherstadt". Dzisiaj - wywiązując się z obietnicy danej osobom zainteresowanym tym tytułem - kilka słów więcej na temat tła, celu i samej mechaniki gry.

Jako hamburscy kupcy, żyjący w czasie rozkwitu dzielnicy portowych magazynów tego miasta - tytułowej Die Speicherstadt - muszą gracze rozważnie prowadzić swoje interesy. Co rundę będą próbowali wylicytować interesujące ich karty, ze stale zmieniającej się odkrytej puli. Najwięcej punktów zdobywa się za towary zakupione w porcie i dostarczone do zleceniodawców. Towary dostarczają statki raz po raz przybywające do Hamburga. Ale punkty zwycięstwa to nie pieniądze, a tych ostatnich nie tylko nie zbywa, ale są też jedynym środkiem, który pozwala graczom pozyskiwać nowe karty. Dlatego też w grze pojawia się dla każdego rodzaju towaru karta odpowiedniej postaci - jak na przykład palacz kawy - która pozwala zamienić towar zamiast w punkty bezpośrednio w gotówkę. Trzeba też w "Die Speicherstadt" pamiętać o zapewnieniu sobie pomocy strażaków, ponieważ cztery razy w trakcie partii wybucha pożar. Kto najbardziej zaniedbał ochronę swojego interesu przed tym żywiołem, będzie musiał pogodzić się ze stratą części punktów zwycięstwa. Róznorodne karty specjalne jak kantory, bank lub port urozmaicają wybór kart w odkrytej puli.

Mechanizm przydziału kart jest centralnym elementem rozgrywki - prostym, a zarazem pomysłowym. Każdy gracz dysponuje trzema figurkami robotników portowych. Gracze umieszczają je kolejno przy wybranych, odkrytych kartach. Jeśli przy jakiejś karcie pojawi się więcej pionków, wtedy tworzą one kolejkę. Po wystawieniu wszystkich robotników, gracze przystępują do zakupu kart. Kto jako pierwszy postawił przy karcie swojego robotnika, ma prawo pierwokupu, jednak musi wtedy za każdego robotnika, który stoi przy tej karcie, zapłacić 1 monetę. Nie chce lub nie może tego uczynić, zabiera pionek, przez co cena karty dla kolejnego gracza, który postawił tam swojego robotnika jako drugi, spada o 1 monetę.

Przy całej prostocie swych zasad, faza odsyłania swoich trzech robotników jest momentem gry, w którym można wiele dokonać. Nie tylko bowiem decyduje się wtedy o sposobie zainwestowania swoich pieniędzy, lecz także bierze się bezpośredni wpływ na finansową sytuację konkurentów. W ten sposób w grze pojawia się sporo miejsca na taktyczną interakcję, przy bardzo szybkim tempie rozgrywania rund. W tej grze bowiem praktycznie nie ma oczekiwania na swoją turę. Płynny przebieg gry wraz z losowo wykładaną pulą obiecują ciekawą i inteligentną zabawę dla 2 do 5 graczy. Graficzna oprawa gry autorstwa Michaela Menzla i Haralda Lieske pomoże wczuć się w klimat gry, podobnie jak masywne, specjalnie dla tej gry zaprojektowane metalowe monety.

Po "Hamburgum" wydawnictwo eggertspiele już po raz drugi nawiązuje tematycznie do swojego ojczystego regionu. Hamburska dzielnica Die Speicherstadt jest jednym z najważniejszych symboli tego hanzeatyckiego miasta i przypomina o "romantycznych" czasach zamorskiego handlu, który teraz na nowo ożywa w grze.

"Die Speicherstadt" pojawi się na rynku w marcu br. Podpytywałem o plany na ewentualną polską edycję i ogólnie gotowość ze strony eggertspiele ku takiemu wydaniu jest, reszta zależy już od tego, czy Lacerta - niejako naturalny partner po epizodzie z "Havanną" - albo inne polskie wydawnictwo zdecyduje się ubić interes.

Na koniec zapraszam do obejrzenia klipu promującego "Die Speicherstadt".


źródło: materiały prasowe wydawnictwa eggertspiele.de, tłumaczenie pomimo

0 Dodaj komentarz / Kommentar schreiben:

Prześlij komentarz

Related Posts with Thumbnails