Kamienie szlachetne nad Wodospadem Wiktorii
Zawartość pudełka to raj dla lubiących kolorowe gadżety i pięknie wykonane gry. Za oprawę graficzną odpowiada nie kto inny, tylko sam Michael Menzel (do spółki z Christofem Tischem), dlatego też już choćby niewielkich rozmiarów plansza zachwyca klimatem, bogactwem detali i barw. Do tego dodać należy karty akcji, których grafika jest równie klimatyczna. Pozostałe elementy gry: namioty w pięciu kolorach, znaczniki punktacji i parowiec wykonane są z drewna, a kolorowe talary z solidnej tektury. Do dyspozycji dostajemy jeszcze wspomniane wcześniej kostki (10 sztuk), skrzynie na datki, które przed grą bez problemu i szybko złożymy oraz woreczek pełen kolorowych kamieni. Tekturowa wypraska pozwala rozmieścić wszystkie elementy wewnątrz pudełka, a dołączone woreczki strunowe pomagają posegregować pionki i żetony. Drobną uwagę mam do wykonania drewnianych namiotów, ponieważ w trzech oglądanych przez mnie egzemplarzach znalazły się sztuki źle i krzywo przycięte.

Do gry dołączona jest międzynarodowa instrukcja (niemiecki, francuski i włoski) oraz dodatkowe, całkiem przyzwoite, polskie tłumaczenie. Jak donosi pomimo, użytkownicy forum Spielboxa odkryli jakoby w niemieckojęzycznej instrukcji (a z tej korzystał tłumacz polskiego tekstu) kilka niedopowiedzeń i nieścisłości. Poza jednym konkretnym potknięciem autorów instrukcji związanym z tasowaniem kart po pojawieniu się karty zawału w kopalni, resztę uwag zrzucić można na razie na karby fantazji graczy - choć praktyka pokazuje, że wydawnictwa nierzadko słuchają uwag graczy. Moim zdaniem już w obecnej redakcji instrukcja daje wystarczający obraz tego, jak się grać powinno. Kończąc ten wątek: Ciekawostką jest zestaw sześciu dwustronnych kart pomocy w 11 językach w tym polskim. Czyżbyśmy zaczęli być liczącym się rynkiem dla niemieckich wydawców?
Wysiadamy z parowca, łopaty (kostki) w dłoń
Plansza przedstawia fragment rzeki oraz lądu, podzielonych za pomocą pionowych i poziomych linii w siatkę pól, na których prowadzić będziemy badania i ustawiać namioty. Dziesięć kolumn i sześć rzędów liczy cały obszar gry, a dolny rząd po którym porusza się parowiec wskazuje aktualną turę i tereny przeznaczone w jej trakcie do zbadania. Ilość kostek wykorzystywana do gry zależy od liczby graczy - według zasady: po dwie kości na gracza. Gracz rozpoczynający rzuca wszystkimi kośćmi i grupuje je na podstawie wyrzuconych oczek. W tym momencie też dochodzimy do „silnika” gry.
Gracz wybiera i zabiera jedną z kości i natychmiast wykonuje związaną z nią akcję. Potem wybiera kość i wykonuje akcje kolejny gracz, itd. Gdy wszyscy gracze zabrali już po jednej kości, kolejka rozpoczyna sie od nowa, z tym jednak warunkiem, że każda następna kość musi mieć większą liczbę oczek od zabranej uprzednio. Runda trwa tak długo, aż nikt nie będzie już mógł zabrać kolejnej kostki lub wszystkie kostki zostaną rozdzielone pomiędzy graczy. Mechanizm ten powoduje oczywiście, że gracze mogą wykonać różną ilość akcji, zależnie od wyborów dokonanych przez siebie i współgraczy oraz szczęścia.

Każda kość umożliwia wykonanie jednej z czterech akcji:
- Dobranie karty akcji. Ignorując ilość oczek na kości, poszukiwacz może zabrać jedną z zakrytych kart akcji. W swojej kolejce można zagrać dowolną ilość wcześniej zebranych kart. Dostępnych jest 27 kart, zawierających dziesięć różnych akcji m.in. dodatkowe punkty zwycięstwa, możliwość stawiania dodatkowych namiotów, dodatkowe talary czy możliwość wzięcia dwóch kości jedna po drugiej.
- Pobranie talarów. Ilość talarów równa się ilości oczek na wybranej kostce. Talary trzymamy w tajemnicy i możemy je w dowolny sposób rozmieniać.
- Poszukiwania w kopalni. Zgodnie z ilością oczek na kostce, poszukiwacz ciągnie z woreczka odpowiednią ilość kamieni. W grze jest pięć rodzajów kamieni. Czym rzadszy kamień, tym jego cena rynkowa większa, jednocześnie nie wszystkie poszukiwania przyniosą zyski, ponieważ spora ich część to zwykłe bezwartościowe kamienie. Poszukiwacz może w dowolnym momencie swojej kolejki sprzedać kamienie po stałej cenie, lub zbierać je i sprzedać później na targowisku (zagrywając odpowiednią kartę akcji) po atrakcyjniejszych stawkach.
- Ustawienie namiotu. Głównym źródłem punktów zwycięstwa jest właśnie stawianie namiotów. Liczba oczek na wybranej kości wskazuje rząd w którym można postawić namiot. Koszt takiej ekspedycji zaznaczony na nadbrzeżu odpowiedniej kolumny, należy uiścić do banku (cena rośnie wraz z postępem gry). Jeśli ekspedycja powstaje na polu zajętym już przez innego badacza, koszt budowy wzrasta o 1 talar płacony właśnie temu badaczowi.
Dodatkową czynnością (poza akcją), którą poszukiwacz może wykonać w swojej turze jest przekazanie datków na królową. Po poinformowaniu pozostałych badaczy o tym fakcie, poszukiwacz w tajemnicy umieszcza w swojej skrzyni dowolną ilość talarów. Talary raz wrzucone do skrzyni, pozostają w niej do końca gry. Datki gwarantujące przychylność królowej to jednocześnie bardzo ważny element strategiczny, ponieważ gracz, który na końcu gry przeznaczył na ten cel najmniej talarów, zostaje wyeliminowany z walki o zwycięstwo bez względu na ilość punktów zwycięstwa.
Po wykonaniu wszystkich akcji kolumna nad parowcem zostaje podliczona, po czym kolejna runda rozpoczyna się przesunięciem parowca o jedno pole do przodu. Ilość punktów zwycięstwa równa jest wartości rzędu w której znajduje się namiot badacza. Po dziesięciu lub – jeśli gracze użyją odpowiednich kart akcji – po dwunastu rundach i dotarciu parowca nad Wodospad Wiktorii, poszukiwacze otrzymują dodatkowe punkty zwycięstwa za największą ilość namiotów w każdym z rzędów oraz za nie sprzedane kamienie i na tym gra kończy się. Gracz który zdobył najwięcej punktów (o ile oczywiście jednocześnie nie złożył najmniej datków do skrzyni) zostaje zwycięzcą.
W wariancie na dwie osoby minimalna wysokość datków ustalana jest na końcu gry poprzez rzut kośćmi. Może się zatem zdarzyć, że obaj gracze nie spełnią wymaganego poziomu i gra zakończy się nierozstrzygnięta. Pozostałe zasady nie ulegają zmianie.

Solidna rodzinna pozycja
Autor Benjamin Liersch, mimo że to dopiero jego pierwsza gra, oddaje w nasze ręce solidną i dopracowaną pozycję. Do zabawy zasiąść może tu od dwóch do pięciu osób, a czas rozgrywki nie powinien przekroczyć 45 minut. Osobiście polecam skład pięcioosobowy w luźnym wariancie rodzinnym lub trzyosobowy w wariancie dla planszówkowych strategów.
Gra wymaga od gracza taktycznego myślenia na kilku płaszczyznach, od wyboru kostek poprzez wybór odpowiedniej akcji i wysokości wpłacanych datków. Śmiało jednak poradzą sobie z tą grą dzieci, jak proponuje autor, od ósmego roku życia. Ja sprawdziłem grę na Pionku, a potem w domu z gronem znajomych, którzy jednomyślnie wystawili grze bardzo pozytywne opinie. Jest to zdecydowanie doskonała odskocznia od ciężkich i niełatwych tytułów, które wymagają kilku godzin intensywnego myślenia, inna jednocześnie od popularnych chwilerów.
Sama mechanika oparta na rzucie kostkami nabiera w tej grze ciekawego elementu strategicznego, sprowadzając banalną losowość do taktycznego wyzwania. Sam rozegrałem kilka partii w różnym składzie, miałem też przyjemność tłumaczyć zasady i obserwować grających w Games Roomie na Pyrkonie w Poznaniu, gdzie widać było niemałą sympatię do gry zarówno przed, jak i po rozgrywce. Spora ilość strategii prowadzących do wygranej, oraz duża przyjemność płynąca z zabawy powoduje, że Livingstone zagości na moim stole jeszcze wiele razy. A Wy zapamiętajcie ten tytuł, bo za rok, Livingstone to murowany kandydat do Spiel des Jahres 2010.
Po wykonaniu wszystkich akcji kolumna nad parowcem zostaje podliczona, po czym kolejna runda rozpoczyna się przesunięciem parowca o jedno pole do przodu. Ilość punktów zwycięstwa równa jest wartości rzędu w której znajduje się namiot badacza. Po dziesięciu lub – jeśli gracze użyją odpowiednich kart akcji – po dwunastu rundach i dotarciu parowca nad Wodospad Wiktorii, poszukiwacze otrzymują dodatkowe punkty zwycięstwa za największą ilość namiotów w każdym z rzędów oraz za nie sprzedane kamienie i na tym gra kończy się. Gracz który zdobył najwięcej punktów (o ile oczywiście jednocześnie nie złożył najmniej datków do skrzyni) zostaje zwycięzcą.
W wariancie na dwie osoby minimalna wysokość datków ustalana jest na końcu gry poprzez rzut kośćmi. Może się zatem zdarzyć, że obaj gracze nie spełnią wymaganego poziomu i gra zakończy się nierozstrzygnięta. Pozostałe zasady nie ulegają zmianie.

Solidna rodzinna pozycja
Autor Benjamin Liersch, mimo że to dopiero jego pierwsza gra, oddaje w nasze ręce solidną i dopracowaną pozycję. Do zabawy zasiąść może tu od dwóch do pięciu osób, a czas rozgrywki nie powinien przekroczyć 45 minut. Osobiście polecam skład pięcioosobowy w luźnym wariancie rodzinnym lub trzyosobowy w wariancie dla planszówkowych strategów.
Gra wymaga od gracza taktycznego myślenia na kilku płaszczyznach, od wyboru kostek poprzez wybór odpowiedniej akcji i wysokości wpłacanych datków. Śmiało jednak poradzą sobie z tą grą dzieci, jak proponuje autor, od ósmego roku życia. Ja sprawdziłem grę na Pionku, a potem w domu z gronem znajomych, którzy jednomyślnie wystawili grze bardzo pozytywne opinie. Jest to zdecydowanie doskonała odskocznia od ciężkich i niełatwych tytułów, które wymagają kilku godzin intensywnego myślenia, inna jednocześnie od popularnych chwilerów.
Sama mechanika oparta na rzucie kostkami nabiera w tej grze ciekawego elementu strategicznego, sprowadzając banalną losowość do taktycznego wyzwania. Sam rozegrałem kilka partii w różnym składzie, miałem też przyjemność tłumaczyć zasady i obserwować grających w Games Roomie na Pyrkonie w Poznaniu, gdzie widać było niemałą sympatię do gry zarówno przed, jak i po rozgrywce. Spora ilość strategii prowadzących do wygranej, oraz duża przyjemność płynąca z zabawy powoduje, że Livingstone zagości na moim stole jeszcze wiele razy. A Wy zapamiętajcie ten tytuł, bo za rok, Livingstone to murowany kandydat do Spiel des Jahres 2010.
Punktometr Spiellusta
ocena ogólna: 8/10
strategia / taktyka: 8/10
losowość: 8/10
interakcja: 4/10
wykonanie gry: 10/10
stosunek cena do jakości: 9/10 ( Rebel.pl 119,95, Uzyrafy.pl 119.95)
moja ocena dla "Livingstone" w serwisie BGG: 8
Podstawowe informacje o grze:
tytuł: Livingstone
Liczba graczy: 2 -5
Wiek: od 8 lat
Czas gry: 30-45 min
Wydawca: Schmidt
Projektant: Benjamin Liersch
Instrukcja: niemiecka, francuska i włoska, polska (dodana przez dystrybutora)
Zawartość pudełka:
* 1 plansza
* 55 namiotów i 1 parowiec
* 5 znaczników punktacji
* 5 skrzyń
* 75 talarów
* woreczek i 60 kamieni
* 27 kart akcji i 6 kart pomocy
* 10 kości
Deutsches Résumé Im Resümee zur Livingstone-Rezension schreibe ich heute wirklich kurz und bündig und nur das Wichtigste. Ich erlaube mir sogar, auf die Spielregeln nicht besonders einzugehen, da sich unsere deutschen Leser diese in einem Video auf der Schmidt-Spiele-Seite von Andreas Buhlmann erklären lassen können. Ich persönlich habe das Spiel noch nicht gespielt, also warum riskieren, etwas Falsches nachzuerzählen. Hier nur ein paar Worte darüber, wie Livingstone unserem Rezensenten gefallen hat. Das erste Feedback zu Livingstone aus Polen sozusagen. Vor allem lobt der Rezensent die grafische Bearbeitung des Spiels. Michael Menzel (zusammen mit Christof Tisch) habe das Spiel sehr schön und stimmungsvoll illustriert. Das Spielmaterial sei insgesamt von guter Qualität, manche der hölzernen Zelte seien aber leider schief geschnitten worden. Als Spielkonzept hat Livingstone unseren Rezensenten völlig überzeugt. So gebühre dem Spieleautor - Benjamin Liersch - ein Glückwunsch zu seinem gelungenen Debüt. Das Spiel sei sehr gut durchdacht und funktioniere prima. Die im Spielbox-Forum diskutierten Anmerkungen zur Spielanleitung kann unser Rezensent - mit Ausnahme der Stelle, an der vom Kartenmischen nach den Mineneinstürzen die Rede ist - nicht nachvollziehen. Die Spielanleitung erkläre seiner Meinung nach klar genug, wie man spielen soll. Bei Livingstone gefällt unserem Rezensenten besonders die Spielmechanik, die sich zwar auf altbekannte Mittel - sprich Würfel - stützt, zugleich aber den Glücksfaktor nicht so direkt wirken lasse. Das Spiel solle sowohl die gerne etwas taktischer spielenden Personen begeistern (dann aber lieber zu dritt spielen), als auch sehr gut fürs Familienspielen taugen (5 Spieler seien hier optimal). Das Spiel fordere taktisches Denken. Man trifft hier verschiedene wichtige Entscheidungen und beantwortet sich ständig solche Fragen wie etwa: "Welcher Würfel ermöglicht mir die günstigste Aktion?" oder "Wie viel Geld soll ich der Königin anbieten, damit ich das Spiel nicht völlig verliere?" Der Spiellust-Rezensent hat das Spiel nicht nur mit eigener Runde, sondern auch auf zwei Spiele-Conventions gespielt und überall meldeten die Spieler positive Eindrücke zu dem Titel. Durch viele Wege zum Sieg und unbestritten viel Spaß beim Spielen wird das Spiel bestimmt noch oft auf den Tisch kommen. Und im nächsten Jahr habe das Spiel vielleicht sogar einen Anspruch auf den Titel Spiel des Jahres. Résumé: pomimo |



Menu strony
Seitenmenü


0 Dodaj komentarz / Kommentar schreiben:
Prześlij komentarz