Na weekendowe wyjazdy planszówkowe zawsze zabieram kilkanaście tytułów (kilka ciężkich, kilka lekkich i kilka chwilerów). Na ostatani wyjazd, z racji tego, że był to wypad typowo narciarski, postanowiłem zabrać wyłącznie chwilery i to takie, które w towarzystwie, z którym jechałem, są raczej mniej znane, mimo iż leżą na mojej półce już od dłuższego czasu. I tak oto na stół trafiła bardzo przyjemna karcianka Michaela Schachta – Coloretto.Pudełko z kameleonem
W niewielkim pudełku, zaopatrzonym w funkcjonalną przekładkę, znajdziemy 90 kart oraz instrukcję w językach niemieckim, angielskim, francuskim i włoskim. Obcojęzyczne instrukcje nie muszą nas martwić, bo gra jest całkowicie niezależna językowo, a jeśli kupicie ją w jednym z polskich sklepów, otrzymacie polskie tłumaczenie reguł. Całość wykonana jest bardzo trwale; moje Coloretto, mimo kilkudziesięciu rozgrywek, wciąż ma się bardzo dobrze.
Karty podzielić można na dwie grupy: karty, które służą konkretnie do zdobywania punktów (63 karty z kameleonami – po dziewięć kart w każdym z siedmiu kolorów, jokery, czyli karty wielobarwnych kameleonów i karty „+2 punkty”) oraz karty „porządkujące” rozgrywkę, czyli karty rzędów, karta „ostatnia runda” i karty pomocy.

Zbieramy kameleony
W Coloretto zagrać może od dwóch do pięciu osób. W zależności od tego, ilu graczy zasiada do stołu, nieco odmiennie (ale nie przerażająco odmiennie!) wygląda przygotowanie rozgrywki. Wariant dla dwóch osób został dołożony do podstawowych zasad i omówię go na końcu. Teraz opiszę zasady gry dla 3-5 graczy. Najpierw najważniejsze - cel gry: Zbieramy kolorowe kameleony. Na końcu gry wybierzemy trzy kolory, za które zdobędziemy punkty dodatnie. Za karty w pozostałych kolorach zaś otrzymamy punkty ujemne. Proste? Otóż nie do końca.
Przed grą gracze muszą się umówić, w jaki sposób będą punktować zdobyte przez siebie kameleony. Autor gry zaproponował dwie możliwości:


Zbieramy kameleony
W Coloretto zagrać może od dwóch do pięciu osób. W zależności od tego, ilu graczy zasiada do stołu, nieco odmiennie (ale nie przerażająco odmiennie!) wygląda przygotowanie rozgrywki. Wariant dla dwóch osób został dołożony do podstawowych zasad i omówię go na końcu. Teraz opiszę zasady gry dla 3-5 graczy. Najpierw najważniejsze - cel gry: Zbieramy kolorowe kameleony. Na końcu gry wybierzemy trzy kolory, za które zdobędziemy punkty dodatnie. Za karty w pozostałych kolorach zaś otrzymamy punkty ujemne. Proste? Otóż nie do końca.
Przed grą gracze muszą się umówić, w jaki sposób będą punktować zdobyte przez siebie kameleony. Autor gry zaproponował dwie możliwości:
- każdy kolejny kameleon w danym kolorze przynosi coraz więcej dodatkowych punktów,
- do trzech kameleonów w danym kolorze liczba punktów rośnie, a później maleje.

W kolejnym etapie przygotowania do gry należy wybrać i ułożyć na stole karty rzędów. Karty te wskazują, ile kart kameleonów w danym rzędzie może zostać dołożonych. Następnie wszyscy gracze otrzymują po jednej karcie kameleona – każdy w innym kolorze. Resztę tali tasujemy i odliczamy z niej 15 kart, na które kładziemy kartę końca rundy i przykrywamy pozostałymi.
Wreszcie możemy zacząć grę. W swojej turze gracz musi wykonać jedną z następujących akcji:
Jeśli w swoim ruchu gracz decyduje się na wzięcie kart z dowolnego rzędu, nie uczestniczy już podczas tej rundy w rozgrywce; na oznaczenie tego faktu zabiera właściwą kartę rzędu i kładzie ją przed sobą. Przed następną rundą karty rzędów wracają na środek stołu, a nową turę rozpoczyna gracz, który zebrał ostatni rząd ze stołu w poprzedniej rundzie.
Po odkryciu z talii karty „ostatnia runda” rozgrywa się bieżącą rundę do końca i podsumowuje rozdanie. Gracze posiadający kartę kameleona-jokera decydują, jaki kolor będzie pełnił on w ich zbiorze, po czym podlicza się punkty każdego z graczy. Wyniki warto zapisać, ponieważ w Coloretto wygra ten z graczy, który będzie miał najwięcej punktów po czterech rozdaniach.
Wreszcie możemy zacząć grę. W swojej turze gracz musi wykonać jedną z następujących akcji:
- pociągnąć kartę z talii i dołożyć ją odkrytą do jednego z rzędów lub
- wziąć jeden z istniejących rzędów kart, posortować karty kolorami i rozłożyć odkryte przed sobą.
Jeśli w swoim ruchu gracz decyduje się na wzięcie kart z dowolnego rzędu, nie uczestniczy już podczas tej rundy w rozgrywce; na oznaczenie tego faktu zabiera właściwą kartę rzędu i kładzie ją przed sobą. Przed następną rundą karty rzędów wracają na środek stołu, a nową turę rozpoczyna gracz, który zebrał ostatni rząd ze stołu w poprzedniej rundzie.
Po odkryciu z talii karty „ostatnia runda” rozgrywa się bieżącą rundę do końca i podsumowuje rozdanie. Gracze posiadający kartę kameleona-jokera decydują, jaki kolor będzie pełnił on w ich zbiorze, po czym podlicza się punkty każdego z graczy. Wyniki warto zapisać, ponieważ w Coloretto wygra ten z graczy, który będzie miał najwięcej punktów po czterech rozdaniach.

Wariant dla dwóch osób pojawił się w późniejszym wydaniu gry, sprawdza się równie dobrze jak zasady podstawowe, trzeba jednak pamiętać o kilku zmianach zasad. Z gry usuwamy dwa kolory kameleonów. Każdy z graczy otrzymuje na początku gry po jednej karcie kameleona w dwóch kolorach, innych niż kolory kart przeciwnika. W tej grze używa się tylko karty rzędów umożliwiające układanie przy nich odpowiednio rzędów: jednokartowego, dwukartowego i trzykartowego. Kiedy obaj gracze zbiorą już po jednym rzędzie, trzeci jest automatycznie usuwany ze stołu. Pozostałe zasady są identyczne z wyżej opisanymi.
Szczęście czy taktyka?
Jak większość gier karcianych, Coloretto jest po trosze grą losową i taktyczną. Rozegrałem wiele partii, przy różnej liczbie graczy, korzystając z obu zasad punktacj i różnych ustawień kart rzędów i w każdej kombinacji gra objawia się jakby od nowa. Wystarczy zmienić sposób punktacji i od razu trzeba zmienić sposób gry oraz taktykę. Gra zyskuje przez to możliwość rozegrania kilku partii pod rząd bez znudzenia i umożliwia wypróbowanie różnych dróg do zwycięstwa. Duży wpływ na charakter gry ma też liczba graczy. Jeśli do stołu zasiada komplet graczy, pierwszy sposób punktacji wymusza w grze zbyt duży chaos i bardzo trudno jest cokolwiek sobie zaplanować. Każdy zbiera co popadnie, a gdy znów nadejdzie kolej na nasz ruch bierzemy tylko to, co zostało. Ten system punktacji wybierzcie zatem raczej, gdy gracie do czterech osób. Drugi wariant punktacji gwarantuje bardziej wyrównaną rozgrywkę i pozwala zaplanować ruchy. Jest jednak też bardziej strategiczny i wymagający.
Oczywiście Coloretto sprawdzi się również doskonale jako gra rodzinna czy jako propozycja do zabawy razem z dziećmi, podczas której będą miały one okazje wykazać się znajomością kolorów kameleonów i umiejętnościami przy podliczaniu swoich punktów.
Na zakończenie warto też dodać, że gra ta odniosła niemały sukces otrzymując nominację do nagrody Spiel des Jahres w roku 2003, a rozwijanie kolejnych wariacji na temat Coloretto doprowadziło Michaela Schachta w końcu do zaprojektowania Zooloretto, zdobywcy nagrody Spiel des Jahres.
Coloretto to kolejny chwiler, który mimo prostych zasad, bardzo spodobał się w gronie doświadczonych graczy. Mam wrażenie, że kolejne wyjazdy nie obejdą się bez małego zielonego pudełka.
Szczęście czy taktyka?
Jak większość gier karcianych, Coloretto jest po trosze grą losową i taktyczną. Rozegrałem wiele partii, przy różnej liczbie graczy, korzystając z obu zasad punktacj i różnych ustawień kart rzędów i w każdej kombinacji gra objawia się jakby od nowa. Wystarczy zmienić sposób punktacji i od razu trzeba zmienić sposób gry oraz taktykę. Gra zyskuje przez to możliwość rozegrania kilku partii pod rząd bez znudzenia i umożliwia wypróbowanie różnych dróg do zwycięstwa. Duży wpływ na charakter gry ma też liczba graczy. Jeśli do stołu zasiada komplet graczy, pierwszy sposób punktacji wymusza w grze zbyt duży chaos i bardzo trudno jest cokolwiek sobie zaplanować. Każdy zbiera co popadnie, a gdy znów nadejdzie kolej na nasz ruch bierzemy tylko to, co zostało. Ten system punktacji wybierzcie zatem raczej, gdy gracie do czterech osób. Drugi wariant punktacji gwarantuje bardziej wyrównaną rozgrywkę i pozwala zaplanować ruchy. Jest jednak też bardziej strategiczny i wymagający.
Oczywiście Coloretto sprawdzi się również doskonale jako gra rodzinna czy jako propozycja do zabawy razem z dziećmi, podczas której będą miały one okazje wykazać się znajomością kolorów kameleonów i umiejętnościami przy podliczaniu swoich punktów.
Na zakończenie warto też dodać, że gra ta odniosła niemały sukces otrzymując nominację do nagrody Spiel des Jahres w roku 2003, a rozwijanie kolejnych wariacji na temat Coloretto doprowadziło Michaela Schachta w końcu do zaprojektowania Zooloretto, zdobywcy nagrody Spiel des Jahres.
Coloretto to kolejny chwiler, który mimo prostych zasad, bardzo spodobał się w gronie doświadczonych graczy. Mam wrażenie, że kolejne wyjazdy nie obejdą się bez małego zielonego pudełka.
Punktometr Spiellusta
ocena ogólna: 8/10
strategia / taktyka: 7/10
losowość: 5/10
interakcja: 7/10
wykonanie gry: 10/10
stosunek cena do jakości: 8/10 (Gryplanszowe.pl 28,00 Rebel.pl 32,00)
moja ocena dla "Coloretto" w serwisie BGG: 8
Podstawowe informacje o grze:
tytuł: Coloretto
Liczba graczy: 2 -5
Wiek: od 8 lat
Czas gry: 30 min
Wydawca: Abacus Spiele
Projektant: Michael Schacht
Instrukcja: niemiecka, angielska, francuska i włoska, polska
Zawartość pudełka:
* 63 karty kameleonów
* 3 kameleony
* 10 kart "+2"
* karta końca gry
* 8 kart rzędów
* 5 kart punktacji
* instrukcja
Deutsches Résuméschon bald |



Menu strony
Seitenmenü


0 Dodaj komentarz / Kommentar schreiben:
Prześlij komentarz