Wczoraj, 5.02.2009 r., rozpoczęły się jubileuszowe, 60 targi zabawek w niemieckim mieście Nürnberg. W uroczystości otwarcia wzięła udział sama kanclerz BRD Angela Merkel, która w swoim przemówieniu zabrzmiała nutką sentymentalną, wspominając gry i zabawki z własnego dzieciństwa, a odwołując się do teraźniejszości wyraziła nadzieję, że targi będą pozytywnym sygnałem w czasach kryzysu. Kilka ujęć z z targów z panią kanclerz w roli głównej obejrzeć można na stronie telewizji ARD.Od wczoraj znani są też laureaci nagrody ToyAward 2009. Nagrodą tą odznaczone zostają najbardziej innowacyjne według konkursowego jury artykuły zabawkarskie w 7 kategoriach. W kategorii Spiel + Aktion (Gra + działanie) zwycięzcą została gra Ramses Pyramid (Piramida Ramzesa), zaprezentowana przez firmę Lego GmbH.
Ramses Pyramid jest zwiastunem nowej linii produktów Lego. Firma wspomina o 10 tytułach. Gry z serii Lego Spiele przed samą grą będą musiały zostać najpierw zbudowane z klocków i to właściwie w całości - począwszy od planszy, a na kostce kończąc. I tak w nagrodzonej grze, gracze najpierw budują planszę w kształcie piramidy, a dopiero potem starają się powstrzymać upiorną królewską mumię przed opanowaniem Egiptu. Gry, dzięki modułowej budowie, będzie można też łatwo modyfikować, przebudowywać, a nawet zmieniać ich zasady. Do realizacji idei gier z klocków Lego zaangażowało Reinera Knizię.

Publikuj posta



Menu strony
Seitenmenü


4 Dodaj komentarz / Kommentar schreiben:
Znowu Knizia :) Ale pomysł na pierwszy rzut oka ge-nial-ny :D
Ta nagrodzona gra nie jest jeszcze autorstwa Knizii, przynajmniej nigdzie w oficjalnych komunikatach opisach nie wspomina się, że przyłożył do niej ręki.Ten Knizia się zatem dopiero w grach LEGO pokaże.
Podejrzewam zresztą, że doktor poczuł zainteresowanie pomysłem dopiero gdzieś w okolicach ogłaszania nominacji do tej nagrody.
Nie wiem, czy to u doktora Knizii jakiś pęd do spełniania się w nowych inicjatywach, czy pęd za pieniądzem - co zrozumiałe, w końcu z tego żyje. Ale jak tak obserwuję jego ostatnie pojawianie się tu i tam (gry z elektroniką, teraz gry z Lego, kilka mniejszych karcianek pojawiło się w Niemczech, na targach w Essen Knizia krążył po stoiskach i rozmawiał z różnymi wydawcami, proponując im swoje produkcje - takie propozycje padły też m.in. pod adresem polskich wydawnictw) to mam wrażenie, że się ten autor za bardzo rozdrabnia. I obym się mylił, ale raczej nieprędko ujrzymy jakiegoś powalającego Knizię.
Pan Knizia ma za dużo pracy samomarketingowej ostatnio chyba, żeby zająć się tym co robi najlepiej.
Może dr Knizia po prostu już nie ma dobrych pomysłów. Przydałaby się mu jakaś "przerwa techniczna", żyć ma z czego, już zaczynając karierę zawodowego projektanta gier był ustawiony.
A jednak ta Piramida Ramzesa to jednak Knizi, waśnie zobaczyłem wyraźniejszą okładkę i tam jest jego nazwisko.
Prześlij komentarz