Tu i ówdzie: Rozegrany Poznań i wiewiórka w dżungli

11.11.2008

Stali czytelnicy Spiellusta mogli już kilkukrotnie natknąć się w naszych artykułach na hasła: Gramajda i Cyryl. Odnoszę też wrażenie, że słowa te w środowisku planszówkowym zadomowiły się na dobre. Gramajda na Kaszubkonie, Cyryl na targach w Essen, koszulki z Gramajdy, Cyryl na BGG... Ponieważ chcę wspomnieć w tym poście o dwóch ciekawych inicjatywach tego środowiska, nadarza się okazja, żeby opowiedzieć szerzej, czym jest Gramajda, kto to jest Cyryl.


Gramajdę tworzą osoby, które połączyła pasja i zainteresowanie planszówkami. Ta nieformalna grupa graczy powstała i działa w Poznaniu. Co tydzień, w poniedziałek, gracze Gramajdy spotykają się w klubie Alibi i grają - często do późnej nocy. Grupa regularnych bywalców spotkań liczy sobie około 20 osób, choć były już poniedziałki na których pojawiło się nawet 40 grających!!!

Ponieważ niemożliwe jest przedstawienie wszystkich, zatem aby nikogo nie pominąć ani nie wyróżniać, poprzestanę na przedstawieniu jednego stałego uczestnika spotkań – Cyryla. Ta przemiła wiewiórka to Gramajdowa maskotka. Ale nie tylko. To również baczny obserwator i uczestnik planszówkowych pojedynków. To też gramajdowy wysłannik na wszelkie konwenty i targi. Cyryl stał się rozpoznawalnym już znakiem grupy.

To tak krótko. Więcej o Gramajdzie i Cyrylu powiedzieć mogą: blisko 80 stron forum grupy, bogata galeria zdjęć w serwiesie BGG i dwie - jak dotąd - inicjatywy turniejowe.

Pierwsza z nich to (pierwszy w Polsce?) Turniej Jungle Speeda, który odbył się 3 listopada. Już obserwując długie dyskusje w trakcie przygotowań turnieju można było być pewnym: zapowiadała się fantastyczna i emocjonująca zabawa. Tym bardziej, że i nagrody były niczego sobie: gry planszowe ufundowało wydawnictwo Egmont.

25 śmiałków postanowiło zmierzyć się z przeciwnikami i spróbować własnych umiejętności w boju. Uważne spojrzenia, blefujące miny, próby odwrócenia uwagi. Pojedynki na szybkość, pojedynki na spostrzegawczość. Nawet pojedynki na wytrzymałość fizyczną. Takich emocjonujących zmagań pełne były zarówno eliminacje jak i połfinały. Wreszcie w finale pozostało tylko czterech zawodników. Nie sposób w tym momencie nie wspomnieć o naszej redakcyjnej koleżance Bricie (Kinjiro), która pokonując wielu rywali pewnie stanęła do walki o miejsce na podium.

I cóż to był za finał. Pomalowani w barwy wojenne, w bojowych nastrojach, do stołu zasiedli: Marianna, Britta, Bartek i Marek. W ciszy i skupieniu zaczęła się walka. Szybkie wymiany, pojedynki rozstrzygane w mgnieniu oka, pewne ruchy i determinacja przeciwników, która nikomu nie ułatwiała zadania. Mocnym akcentem finału był pojedynek Marka i Bartka. Jeszcze dziś nie schodzi on z ust graczy - nie tylko bywalców Gramajdy. W tej potyczce na siłę mięśni niemałą rolę odegrały stół i ławka, pomiędzy które przeciwnik wcisnął Bartka, cały czas trzymającego berło. Zażarta męska walka właściwie wykluczyła z gry Bartka, ale też wyczerpała Marka. Taki rozwój sytuacji ucieszył dziewczyny, które bezlitośnie wykorzystały moment słabości obu wojowników. Turniej zwyciężyła Britta(której serdecznie gratulujemy), pokonując Mariannę i chłopaków.

Zanim jeszcze przebrzmiały doniesienia z turnieju Jungle Speeda pojawiła się nowa inicjatywa. Turniej Memoir’44 odbędzie się dzięki wydawnictwu Days of Wonder, które graczom na całym świecie zaproponowało organizację pod swoim patronatem serii turniejów w tę jedną ze swoich najpopularniejszych gier.

Wszystko odbywa się na specjalnie zaprojektowanych planszach w trybie Overlord i z wykorzystaniem zupełnie nowych scenariuszy. Otrzymany już przeze mnie od DOW pakiet turniejowy obejmuje: dwie dwustronne mapy, które w odróżnieniu od wersji podstawowej zawierają naniesione już na stałe warunki terenowe, specjalne scenariusze, zestaw miniaturek ciężarówek wykorzystanych w grze, karty rozkazów (zaprojektowane z myślą o tej rozbudowanej wersji gry) oraz kostki i żetony. Całość zdecydowanie potrafi przyciągnąć, zarówno miłośników gry (np. autora tego artykułu) jak i osoby spotykające się z grą po raz pierwszy.

Turniej Memoir’44 w Gramajdzie planowany jest na styczeń, choć ze względu na niezbędne spolszczenia oraz konieczność dogrania szczegółów organizacyjnych termin może zostać jeszcze przesunięty. Będę informować o ewentualnych zmianach, a relacja z turnieju na pewno pojawi się na łamach Spiellust.net.

Za pozwolenie na użycie zdjęć dziękuję Kasi „Squirrel”.

0 Dodaj komentarz / Kommentar schreiben:

Prześlij komentarz

Related Posts with Thumbnails