Tu i ówdzie: Planszówki na Poznań Game Arena 2008

25.11.2008

W niedzielę udało mi się wygospodarować trochę czasu i pojawić na Poznań Game Arena. Targi, które w głównej mierze miały pokazać nowości i możliwości konsol i komputerów w grach elektronicznych, mnie zaciekawiły głównie ze względu na zapowiadaną obecność kilku wystawców związanych z planszówkami. I tak trochę z ciekawości, a trochę z „dziennikarskiego” obowiązku z aparatem fotograficznym na szyi trafiłem na PGA 2008.

Hala numer 6 witała wszystkich wchodzących dużym stoiskiem poznańskiego Barda, za którym na kilkunastu stolikach rozłożone były gry planszowe do testowania. Nic tylko siadać i grać. Znana mi dobrze kilkuosobowa grupa planszówkowiczów z Gramajdy (wśród której nie mogło zabraknąć Cyryla) służyła pomocą w wyjaśnianiu reguł, pomagała zrozumieć zasady i udzielała informacji czym jest i jak wygląda współczesna gra planszowa. Spośród udostępnionych gościom targów gier wymienię kilka, zainteresowanie którymi potwierdzały zapełnione stoliki: World of Warcraft, Carcassonne, Owczy pęd, Starcraft, Pędzące żółwie. Przekrój wiekowy był tak szeroki, że śmiało posłużyć się mogę znanym z wielu gier zapisem: od 4 do 99 lat.

Odnalazłem również stoisko, na którym można było bezpłatnie wypożyczyć wiele planszówek i zagrać przy wolnym stoliku. Chętnych nie brakowało, zwłaszcza gdy na stołach lądowały pięknie wykonane karcianki, kolorowe plansze, drewniane pionki – jednym słowem współczesne planszówki.

Następne kroki skierowałem do „trawiastych” stolików (a było ich naprawdę sporo) opanowanych przez fanów figurkowych bitewniaków. Ilość grających, rozgrywanych scenariuszy, figurek, kart i systemów robiła ogromne wrażenie, i choć nie są to moje klimaty z przyjemnością poobserwowałem kilka rozgrywek. Wśród stolików zapełnionych trolami i smokami można było przejść krótki kurs malowania i technik ozdabiania figurek. Całości tej części targów dopełniały stoiska poznańskich: Wilczka oraz Q-Workshop, gdzie można było zakupić niezbędne do gier kości, kostki, figurki, karty i mnóstwo innych elementów, które cieszyły się dużym zainteresowaniem.

Podobnie było również z promocją gry Munchkin, wydanej niedawno w Polsce dzięki wspomnianemu Q-Workshop Patryka Strzelewicza z Poznania. Można było poznać zasady, zagrać w turnieju i wygrać nagrody, co według słów przedstawicieli firmy przyciągnęło prawie dwustu grających.

Zresztą, to nie koniec turniejowych potyczek, bo widziałem jeszcze (ponoć nie jedyny) turniej w Go, kilkanaście stolików z szachami, co na tle głównej oferty PGA, było ciekawą odmianą dla wszystkich elektronicznych gadżetów, monitorów, głośników i świateł. Bo właśnie to w głównej mierze wypełniało halę targów. Ogromne telebimy, konsole wyposażone w najnowsze systemy sterowania, bolidy F1, widownia tłumnie obserwująca rozgrywki w piłkę nożną, kakofonia dźwięków, dymu i świateł. Wszystkiego można było wypróbować, we wszystko zagrać i wszystko robiło duże wrażenie.

Pozostaje sobie życzyć, aby ta impreza w swoich kolejnych edycjach przyciągała takie tłumy, jak tegoroczna i aby nie brakowało na niej chętnych do pokazania, że współczesne gry to nie tylko konsole i PC. Z życzeń na następną edycję wymienię jeszcze to, które pojawiało się najczęściej w rozmowach: Żeby te planszówki miały też takie hostessy jak konsole ... ;)







0 Dodaj komentarz / Kommentar schreiben:

Prześlij komentarz

Related Posts with Thumbnails