Na spieletest.at, jednym z największych austriackich portali o grach pojawiła się dzisiaj recenzja Mustanga - gry Michała Sołtysiaka wydanej przez Wydawnictwo Wolf Fang. Autorką recenzji jest Dagmar Weiss.Nie będę przytaczać tutaj całej recenzji, tym bardziej, że zwyczajem portalu spieletest.at jest najpierw możliwie dokładnie objaśnić zasady gry, a o tych można poczytać w spiellustowej recenzji Mustanga. Z recenzji Dagmary Weiss przytoczę to co najbardziej interesujące - część zatytułowaną Fazit, czyli podsumowanie zawierające osobiste wrażenia i spostrzeżenia z rozgrywek.
Fazit:
Wykonanie Mustanga jest bardzo piękne. Rysunki są klimatyczne i świetnie odzwierciedlają czasy kowbojów. Ale pojawił się nam tu też mały problem. Rysunki na kartach źrebięcia i klaczy są tak podobne, że ciężko je od siebie odróżnić. Byłoby zdecydowanie lepiej, gdyby bardziej zróżnicować je kolorystycznie.
Koncepcja gry jest prosta i przypomina zmodyfikowanego pokera. Sam pomysł jest bardzo sympatyczny. Ale coś nam jednak nie pasowało. Podczas gry brakowało napięcia, brakło intrygi, planowanie okazało się niemożliwe. Oczywiście, można czasem, w sprzyjających momentach zagrać bardziej taktycznie. A jednak nie nadarzyła się w trakcie naszych gier jakąś szczególna i opłacalna okazja do kradzieży mustanga, tym bardziej, że o wiele bardziej opłaca się kupować jak najwięcej koni. Tym samym interakcja w grze wypadła słabo.
Cóż zatem pozostaje?
Próbujemy złapać możliwie szybko jak najwięcej mustangów i umieścić je w swojej stajni. W ten sposób dostaje się najwięcej punktów, a zbieranie koni wg kolorów trwa po prostu za długo i wtedy traci się po prostu w porównaniu z szybkim zbieraniem koni. Z tego powodu Mustang wydał nam się nudny.
Dzieci za to są już dla tej gry wdzięczniejszą publicznością. Małym amatorom koni gra przypadła przy tym do gustu bardziej, niż ich kolegom nie interesującym się tymi zwierzętami. Szczególnie dziewczęta okazały się bardziej zainteresowane tematyką. Pomimo tego nie jest to jednak wciąż gra, która zbyt często będzie wyciągana z pudełka.
Im więcej osób gra, tym więcej jest konkurencji i tym więcej przyjemności z rozgrywki. Przy tym gracze zmieszczą się w podanym przez producenta czasie rozgrywki, nawet jeśli ktoś będzie się trochę dłużej zastanawiał nad swoim ruchem.
Mustang to gra z pięknym pomysłem w tle - preria, kowboje i konie połączone z pokerem, taktyką i kompletowaniem stada. Ale nie każdy będzie chciał wykorzystać istniejące potencjalne możliwości interakcji i dlatego Mustang może się szybko znudzić.



Menu strony
Seitenmenü


0 Dodaj komentarz / Kommentar schreiben:
Prześlij komentarz