Masters of Commerce (recenzja)

19.01.2012

W co zagrasz jeśli masz przy stole siedmiu lub więcej graczy? Większość gier jest maksymalnie do 5 osób, co oznacza, że zwykle wyciągasz jakąś grę imprezową. A może da się inaczej?... – takie pytanie zadało sobie amerykańskie wydawnictwo Grouper Games i jako odpowiedź postanowiło wydać grę wykraczającą poza konwencję tylko party game, a konkretniej taką, w której aż do 11 osób będzie mogło toczyć zaciekły pojedynek o zyski i powiększać swoją fortunę. Tą grą jest Masters of Commerce autorstwa Brittona Roney’a, pierwszy zresztą tytuł w programie Grouper Games.

Czy zamiar się udał i czy Masters of Commerce aby na pewno realizuje marzenie o, powiedzmy, ekonomiczno-strategicznej grze imprezowej (z naciskiem na ekonomiczno-strategiczną) – to zdradzę w zakończeniu recenzji. Teraz zaś zapraszam do obejrzenia filmu prezentującego zawartość pudełka i zasady samej gry.

Friedrich Anniversary Edition (recenzja)

18.01.2012

Wojna siedmioletnia (1756-1763) jest według historyków pierwszym konfliktem o zasięgu światowym, w którym wzięła udział większość mocarstw ówczesnego świata, nawet jeśli gros działań rozegrał się na kontynencie europejskim. Jej wybuch wywołało wkroczenie wojsk pruskich pod dowództwem Fryderyka II do Saksonii. Spowodowało to reakcję Austrii, chcącej odzyskać Śląsk, a potem, niczym w dominie, pozostałe państwa europejskie przystąpiły do wojny opowiadając się to po stronie Prus, to po stronie Austrii. Efektem wojny na Starym Kontynencie było przyznanie ziem śląskich Prusom i ugruntowanie ich silnej pozycji na kontynencie. Oprócz zmagań w Europie, walki toczyły się w Ameryce Północnej, Indiach i na Wyspach Karaibskich. W czasie wojny siedmioletniej zginęło w sumie od 900 tysięcy do półtora miliona ludzi. Umocniła ona także pozycję Wielkiej Brytanii, jako mocarstwa opartego o dominację na morzach.

W 2004 roku nakładem wydawnictwa Histogame pojawiła się gra „Friedrich” Richarda Sivela, której tematem są właśnie europejskie zmagania w trakcie wojny siedmioletniej. W roku 2011, z okazji trzechsetnej rocznicy urodzin Fryderyka Wielkiego, miała miejsce reedycja gry w postaci wydania jubileuszowego. To dobra okazja, by przybliżyć ten niezwykle interesujący tytuł.

Pewnego razu (recenzja)

13.01.2012

Pewnego razu były sobie małe zwierzątka: Osiołek, Królik, Świnka i Krówka. Lubiły się razem bawić i miały szalone pomysły. Jednak gdy zrobiły się śpiące i postanowiły pójść spać, okazało się że w ich pokoju panuje straszny bałagan. Nie mogły znaleźć ani szczoteczki do zębów, ani piżamki, ani misia. Świnka wpadła więc na pomysł, aby każdy zamknął oczy i podnosił pierwszą rzecz, jaka wpadnie mu w łapki. Jeśli ktoś znajdzie przedmioty niepotrzebne do spania, jak piłkę lub rakietę, wymyśla o nich historię. To był bardzo dobry pomysł i zwierzątka świetnie się bawiły. W końcu wszystkie znalazły swoje szczoteczki, piżamki i pantofle, i uśmiechnięte zasnęły.

“Pewnego razu” jest grą wydaną przez wydawnictwo Hobbity.eu, znane przede wszystkim ze znakomitej gry “Dixit”. W konkursie Świat przyjazny dziecku, organizowanym przez Komitet Ochrony Praw Dziecka , “Pewnego razu” zdobyła w 2011 r. główną nagrodę w kategorii Zabawki dla dzieci w wieku 3–7 lat. Przyjrzyjmy się bliżej temu coraz popularniejszemu wśród rodziców tytułowi i zobaczmy, co sobą oferuje.

Hier und da: Bangkok Klongs auf Boitajeux.net

06.01.2012

Bangkok Klongs von dlp games kann ab sofort auf der französischen Webseite Boitajeux online gespielt werden. Damit ist das Spiel von Martin Schlegel bereits auf zwei Webportalen präsent, nachdem es im vergangenen Jahr für die deutsche Webseite Yucata programmiert wurde.

Boitajeux ist ein französisches Portal für Brettspiele, die dort nach Registrierung zugbasiert gespielt werden können. Die Seite ist in den Sprachen Französisch und Englisch verfügbar und insgesamt können dort bisher 25 Spiele gespielt werden.

Bangkok Klongs ist ein strategisches Spiel für 2-4 Spieler, das 2010 von dlp games veröffentlicht wurde. Aus unserer Spielvorstellung (08.2010):

The Kingdoms of Crusaders (recenzja)

02.01.2012

Pojęcie ‘wyprawy krzyżowe’ kojarzą chyba wszyscy. Zdawałoby się - temat jak znalazł na planszówkę... A jednak, ze zdziwieniem odkryjemy, jak niewiele gier powstało w oparciu o ten epizod historii średniowiecza. Jakoś sporo atrakcyjniejsza okazuje się starożytność, bo gry w niej osadzone od dawna cieszą się i wielką popularnością i znacznymi nakładami. Podobnie zresztą rzecz ma się z epoką napoleońską, nie wspominając o obu wojnach światowych.

Mimo wszystko krucjaty kuszą jednak swoim romantycznym blaskiem i co jakiś czas ktoś sięga i po ten temat. Tak właśnie jest w przypadku gry The Kingdoms of Crusaders (Królestwa Krzyżowców), której autorami są dwaj Rosjanie, Danila Goryunov i Sergey Machin, a za której produkcję odpowiada wydawnictwo RightGames.

W pierwszej kolejności gra zaskakuje formą. Planszówkę o krucjatach wyobrażalibyśmy sobie raczej jako solidną grę bitewną, z mnóstwem figurek i żetonów, tutaj zaś dostajemy wyłącznie plik 56 kart, dwa tekturowe paski oznaczające umownie strefy, o które toczą się zmagania i 15 żetonów.

Mare Balticum – mit dem Fischkutter über die Ostsee

01.01.2012

Fische fangen in der Ostsee? Ein Kinderspiel. Hier gibt es Lachse, Flundern, Heringe und Dorsche zu angeln, und obendrein bleibt im Netz auch öfter mal ein Brocken Bernstein hängen, der sich schnell versilbern, d.h. in Siegpunkte verwandeln, lässt. Der Fischverkauf jedoch ist lukrativer. Allerdings ziehen die Tiere selten in Schwärmen über den Spielplan, und zudem tauchen die Vertreter der einzelnen Gattungen im Laufe der (Spiel-)Zeit ganz unberechenbar an verschiedenen Stellen zwischen den Wellen auf, so dass auch eine gewisse Portion Anglerglück gefragt ist.

Am Haken der Optik

Das Erste, was bei Mare Balticum ins Auge springt, ist die graphische Gestaltung nicht nur der Spieleschachtel, sondern des kompletten Spielmaterials. Alles – inklusive des Spielplans – ist zunächst mit Fimo modelliert und dann abfotografiert worden, so dass sich eine einzigartige Optik ergibt, die einen sehr farbenfrohen und verspielten Eindruck macht und damit besonderen Reiz auf die Zielgruppe ausüben dürfte. Diese umfasst, wie die Altersangabe von 6+ auf der Schachtelrückseite andeutet, in erster Linie Kinder und mitspielende Eltern. Doch auch Gelegenheitsspieler haben ihre Freude an diesem schnell erklärten und schnell gespielten Titel.

Echa tygodnia (12-18.12.2011)

20.12.2011

INFORMACJE Z KRAJU

"Serdeczna" nagroda dla K2

Stowarzyszenie miłośników gier planszowych DINX z południowego Tyrolu już od 2009 roku przyznaje nagrodę "Spiel der Herzen" (“Gra serc”). Zwycięską grę wybierają wszyscy członkowie stowarzyszenia, a jest ich ok. 200. Głosować mogą na tytuły, które ukazały się na rynku w ostatnich trzech latach. W tym roku nagrodę główną zodbyła gra K2 Adama Kałuży, wydana przez REBEL.pl, a w Niemczech dystrybuowana przez Heidelberger Verlag. Za K2 znalazły się: Jäger der Nacht (Kosmos) i 7 Wonders (Repos Production).

Wybrano także najlepszą grę dla dzieci, "Spiel der kleinen Herzen" (“Grę małych serc”) - w tym roku według nowego modelu: Dzięki współpracy z licznymi szkołami podstawowymi z regionu południowego Tyrolu gry oceniały dzieci. Następnie jury podliczyło punkty w nadesłanych ankietach.

Evolution: The Origin of Species (recenzja)

14.12.2011

"Prawdopodobnie wszystkie formy życia organicznego, jakie kiedykolwiek istniały na tej Ziemi, pochodzą od pierwotnej formy, w którą po raz pierwszy tchnięto życie (…). Jest coś wspaniałego w takiej wizji życia (…) albowiem podczas gdy ta planeta krążyła zgodnie z niezmiennym prawem grawitacji, z tak prostych początków rozwinęły się nieskończone formy, najpiękniejsze i najcudowniejsze, i dalej się rozwijają." - napisał w swoim sławetnym dziele “O pochodzeniu gatunków” Karol Darwin, kreśląc główną myśl teorii ewolucji. Ja chcę Wam opowiedzieć o grze, która darwinowską teorię - w udany jak myślę sposób - podejmuje i tematyzuje. Mowa o grze karcianej “Evolution: The Origin of Species”.

Tytuł ten pochodzi zza naszej wschodniej granicy i jest pierwszą rosyjską grą towarzyską z jaką w ogóle miałem do czynienia. Przyznam zresztą szczerze - nie wiem zupełnie nic na temat sceny planszówkowej w Rosji, nie znam nawet plotek stamtąd i do tej pory nie spotkałem się z rodzimymi wydaniami tamtejszych gier. Może to świadczyć zarówno na niekorzyść Rosjan, że tak słabo promują się w naszym kraju, ale z drugiej strony źle świadczy i o nas samych.

Related Posts with Thumbnails